Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Servaas: Rozmowy na ten temat powrotu VIVE do nazwy zajęły nam więcej czasu, niż dogadanie kontraktu

piątek, 14 sierpnia 2020 10:11 / Autor: Damian Wysocki
Damian Wysocki

Po półtoramiesięcznej przerwie do nazwy siedemnastokrotnego mistrza Polski w piłce ręcznej wrócił człon "VIVE". – Nazwy firmy nie będzie na koszulkach, ściankach, czy bandach – mówi Bertus Servaas, prezes kieleckiej drużyny.

W połowie czerwca holenderski biznesmen poinformował, że po osiemnastu latach jego firma VIVE Textile Recycling wycofuje się ze sponsorowania drużyny. Od 1 lipca zespół funkcjonował pod nazwą PGE Kielce, a w ostatnich dniach, po rozwiązaniu umowy z gigantem energetycznym, jako KS Kielce.

13 sierpnia głównym sponsorem mistrzów Polski został holding piwowarski – Van Pur. W pierwszym członie nazwy pojawiła się jego najbardziej znana marka – Łomża. Drugi ponownie stanowi VIVE.

– To jest marka. Nie można jej zniszczyć, dopuścić do jej zniknięcia z dnia na dzień. Każda inna nazwa bez VIVE byłaby anonimowa – tłumaczy powody takiej decyzji Jagoda Iwańczuk, prezes Van Pur, która przyznała, że podczas negocjacji długo musiała namawiać do takiego kroku Bertusa Servaasa.

– Umówiliśmy się jak to będzie wyglądać. Będę robił wszystko, aby jak najszybciej wrócić do sponsorowania drużyny. Przystałem na propozycję, ale pod określonymi warunkami. Nie będę miał żadnych reklam na koszulkach, bandach, czy ściankach. Aby dostać takie rzeczy, trzeba wyłożyć pieniądze. Takie jest moje zdanie. Rozmowy na ten temat zajęły nam więcej czasu, niż dogadanie kontraktu. Uważam, że w życiu niczego nie można dostać za darmo – wyjaśnia Bertus Servaas, prezes Łomży VIVE Kielce.

Podpisanie długiego, czteroletniego kontraktu z firmą Van Pur zapewnia klubowi stabilizacje finansową. Szczegóły umowy owiane są tajemnicą handlową, ale nieoficjalnie mówi się, że jej wartość to około siedem milionów złotych za sezon.

– Teraz nie możemy leżeć na plecach. Musimy udowodnić, że jesteśmy godni wsparcia.  Musimy dobrze prezentować się pod względem marketingowym, czego potwierdzeniem są odpowiednie badania. Jeśli w parze pójdą wyniki sportowe, to współpraca może być zdecydowanie dłuższa – tłumaczy prezes kieleckiego klubu.

Dział marketingu nie zamierza jednak spoczywać na laurach. Kontrakt ze sponsorem tytularnym zabezpiecza około 1/3 budżetu mistrza Polski. W najbliższych miesiącach ciągle rozwijany będzie program JoinBertus, ale nie tylko.

– Nie możemy liczyć tylko na wsparcie tego sponsora. To byłby nasz największy błąd. Ten kontrakt motywuje nas do jeszcze większej pracy, aby wzmocnić budżet, co przełoży się na kolejne lata. Marketing nie będzie miał wolnego, o czym wszyscy już wiedzą. Czeka nas mocna praca. W następnych tygodniach odbędą się kolejne konferencje. Nowi sponsorzy pojawią się jeszcze na koszulkach i spodenkach – informuje Bertus Servaas.

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO