online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT
online button
online button

SPORT KIELCE

- Wreszcie, po dłużej przerwie, udało się wygrać we własnej hali. To był ostatni mecz przed naszą publicznością w tym sezonie i bardzo się z tego zwycięstwa cieszymy. Dziękujemy naszym kibicom, że dopingowali nas dużą grupą. Nie zawsze udawało się wygrywać, ale u siebie zawsze walczyliśmy, to też ich zasługa - mówił Tomasz Popowicz, trener Korony Handball, po wygranym 30:28 meczu z Piotrcovią Piotrków Trybunalski.

- Ten początek był fatalny w naszym wykonaniu. To był taki punkt kulminacyjny tych ostatnich kilku dni i spotkań, gdzie wyniki nie były korzystne i nie napawały optymizmem. To był moment, w którym, albo się podniesiemy i coś ugramy, albo wpadniemy w dół i popłyniemy z większym bagażem bramek. Na szczęście udało nam się podnieść. Dobrze zagraliśmy resztę pierwszej połowy po stracie bramki. Szkoda, że nie udało nam się utrzymać tego do końca, albo strzelić kolejnych goli, bo taki mieliśmy zamiar - powiedział po zremisowanym 2:2 wyjazdowym meczu z Górnikiem Zabrze, Piotr Malarczyk, obrońca Korony Kielce.

Piłkarze Korony Kielce w meczu 35. kolejki LOTTO Ekstraklasy zremisowali na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2:2. - Te nasze mecze są zawsze ciekawe i fajne dla oka. Jest ofensywne granie i pada dużo bramek - mówił trener "żółto-czerwonych", Gino Lettieri.

Szczypiornistki Korony Handball, w ostatnim meczu sezonu przed własną publicznością, pokonały Piotrcovię Piotrków Trybunalski 30:28.

Piłkarze Korony Kielce w meczu 35. kolejki LOTTO Ekstraklasy zremisowali na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 2:2. Środowe spotkanie, jak przystało na starcia między tymi zespołami, miało szalony przebieg. Już w 18 sekundzie, po fatalnym błędzie kieleckiej defensywy gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Marcin Urynowicz. Korona jeszcze przed przerwą odpowiedziała dwoma trafieniami Eli Soriano. Ostatniego gola spotkania w 55. minucie strzelił Paweł Bochniewicz.

Wiemy już jak będzie wyglądała droga Korony Handball do utrzymania w PGNiG Superlidze. Kielczanki wystąpią w turnieju barażowym, ale zmierzą się w nim z dwoma, a nie jak wcześniej planowano z trzema rywalami.  

Marko Mamić, rozgrywający PGE VIVE, rozpoczął treningi z pełnym obciążeniem. Chorwat powinien być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry na niedzielny finału Pucharu Polski z Azotami Puławy.

Odejście Jacka Kiełba z Korony Kielce jest coraz bliższe. Jego menadżer we wtorek po południu poinformował zarząd "żółto-czerwonego" klubu, że pomocnik nie jest zainteresowany przedłużeniem kontraktu na zaproponowanych warunkach. "Ryba" nie pojechał na mecz do Zabrza.

Filip Ivić, bramkarz PGE VIVE, znowu ma problemy z łokciem. Chorwat najprawdopodobniej nie będzie mógł zagrać w niedzielnym finale Pucharu Polski z Azotami Puławy.

Szczypiornistki Korony Handball w środę po raz ostatni w tym sezonie zaprezentują się przed własną publicznością. Kielczanki o 19.00 rozpoczną pojedynek 31. kolejki PGNiG Superligi z Piotrcovią Piotrków Trybunalski.

Szczypiorniści PGE VIVE nie mieli najmniejszych problemów z ponownym ograniem Energii MKS-u Kalisz. Kielczanie awans do półfinału PGNiG Superligi przypieczętowali efektownym zwycięstwem 43:22. Wtorkowe spotkanie w Hali Legionów w miarę wyrównane było tylko przez dziesięć minut. Później miażdżącą przewagę mieli gracze Tałanta Dujszebajewa, którzy systematycznie, z dużą łatwością powiększali swój dorobek bramkowy. Najskuteczniejszym zawodnikiem na parkiecie, z dziewięcioma golami na koncie był Karol Bielecki. Kilka udanych interwencji zaliczył również szesnastoletni Miłosz Wałach, który strzegł kieleckiej bramki przez cały pojedynek.

- W tej lidze, gdzie się nie pojedzie można zdobyć trzy punkty. Tak samo w Zabrzu, jak i w Warszawie. Możemy wygrać z każdym i już nie raz to udowodniliśmy w tym sezonie. Te ostatnie porażki w nas siedzą. Nie ważne o jakie cele się gra, to cztery potknięcia z rzędu bolą - mówił przed środowym meczem z Górnikiem Zabrze Mateusz Możdżeń, pomocnik Korony Kielce.

Maciej Gostomski został przywrócony do treningów z pierwszym zespołem Korony Kielce. - Jest to prawdopodobnie zabieg przed kolejną rozprawą Komisji Rozwiązywania Sporów Sportowych - napisał bramkarz na swojej stronie na Facebooku. 

Piłkarze Korony Kielce po trzech kolejnych ligowych porażkach stracili szansę na zajęcie miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach. "Żółto-czerwoni" o przerwanie niekorzystnej passy powalczą w środę, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Górnikiem Zabrze. - Mamy nadzieję, że jeśli będziemy dobrze grali, to wyniki w końcu przyjdą. Ważne, żebyśmy nie popełniali tak prostych błędów w defensywie, jak w ostatnich pojedynkach - mówi trener "żółto-czerwonych", Gino Lettieri.

Strona 6 z 289

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna