Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Mochocka: Straciłyśmy mało bramek, więc możemy być zadowolone

sobota, 09 listopada 2019 16:30 / Autor: Damian Wysocki
Damian Wysocki

Szczypiornistki Korony Handball odniosły kolejne wysokie zwycięstwo na pierwszoligowych parkietach. W sobotnie wczesne popołudnie pokonały przed własną publicznością TS MKS San Jarosław 40:14. Wynik mógłby być jednak zdecydowanie wyższy. – Na pewno na minus trzeba zapisać niewykorzystane kontry oraz rzuty z czystych pozycji – przyznał po końcowej syrenie trener Paweł Tetelewski.

Kielecki szkoleniowiec w meczu z drużyną z Podkarpacia mógł skorzystać tylko z dziesięciu zawodniczek. Na ławce miał jeszcze Wiktorię Gliwińską i Honoratę Czekalę, ale one dopiero wracają po kontuzjach. Dodatkowo tylko na jednego karnego (obronionego) weszła Marta Chodakowska, która zmaga się z anginą.

– Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Cały czas uczulaliśmy dziewczyny, aby zachowały koncentrację do końca. Skupialiśmy się na swojej grze. Próbowaliśmy z Magdą Skowrońską na środku gry na dwa koła. Ten mecz służył temu, aby przetestować właśnie takie rozwiązania – wyjaśniał Paweł Tetelewski.

– Skupiłyśmy się na tym, aby pokazać swój handball i zagrać tak, jak potrafimy najlepiej. Zależało nam na dobrej obronie i konsekwentnym ataku. Straciłyśmy mało bramek, więc możemy być zadowolone. Najbardziej szkoda tych zmarnowanych czystych sytuacji. W nasze poczynania ofensywne mogło wkraść się rozluźnienie, bo od początku miałyśmy duży zapas bramek – oceniała Karolina Mochocka, obrotowa Korony.

– Gra na dwa koła nie była dla mnie problemem. Może trudniej miała Magda Skowrońska, która grała w drugiej linii. Jesteśmy jednak na takim poziomie, że spokojnie sobie z tym radzimy. Gorzej byłoby odnaleźć się na bramce – dodała kielecka szczypiornistka.

W przyszłą sobotę Korona Handball zagra na wyjeździe  ze Zgodą Rudą Śląską. 

Nowy numer!
40/2020 40/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO