Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Mochocka: Nie możemy rzucić na marne naszej pracy i przychodzić na treningi ze spuszczonymi głowami

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

Hulajnoga konkurs 700x200

Hulajnoga konkurs 300x250

SPORT KIELCE

Mochocka: Nie możemy rzucić na marne naszej pracy i przychodzić na treningi ze spuszczonymi głowami

Kielce / 13 sierpnia 2019 / Tekst
fot. Krzysztof Klimek fot. Krzysztof Klimek

– Ta wiadomość jest dla nas szokująca i dobijająca. Na pewno będzie z tyłu głowy przez kilka dni. Jesteśmy jednak w połowie okresu przygotowawczego. Nie możemy rzucić na marne naszej pracy i przychodzić na treningi ze spuszczonymi głowami. Musimy walczyć i udowodnić wszystkim, gdzie jest nasze miejsce – mówi Karolina Mochocka, obrotowa Korony Handball.

Przypomnijmy: w poniedziałek Komisja Odwoławcza Związku Piłki Ręcznej w Polsce podtrzymała decyzję Komisarza Ligi, który nie przyznał kieleckiemu klubowi licencji na występy w PGNiG Superlidze.

– Do samego końca miałyśmy nadzieję. Łudziłyśmy się, że mimo wszystko będziemy tam, gdzie nasze miejsce. Po części jesteśmy wściekłe, po części rozżalone. Myśleliśmy, że liga zawodowa da nam więcej, że zagra w niej więcej drużyn. Pewnie kibiców bardziej cieszy rywalizacja w większym gronie. Nie mamy jednak na to wpływu. W najbliższym sezonie będziemy pokazywać wolą walki i seruduchem, że zasługujemy na coś więcej – mówi Mochocka.

Korona Handball przystąpi do rywalizacji w pierwszej lidze w niemal niezmienionym składzie. Jedyną zawodniczką, która odejdzie z drużyny będzie bramkarka Aleksandra Orowicz; najprawdopodobniej na zasadzie rocznego wypożyczenia trafi do Startu Elbląg.

– To pozytywna wiadomość, bo w tym gronie pracujemy od dłuższego czasu. Nie trzeba będzie poznawać się na nowo. Przez to będzie nam lepiej przygotować się do spotkań ligowych i od razu ruszyć mocno do walki o awans – przekonuje obrotowa kieleckiego klubu.

Podopieczne Pawła Tetelewskiego rozpoczną zmagania na zapleczu w połowie września od wyjazdowego meczu z MTS-em Żory.

ZOSTAW KOMENTARZ