Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Demko: Kolejny rok w I lidze spowoduje uwstecznienie się dziewczyn

wtorek, 24 marca 2020 08:33 / Autor: Damian Wysocki
Damian Wysocki

– Od początku sezonu naszym głównym celem był awans do Superligi. Miejmy nadzieję, że związek przychyli się do naszej prośby, aby kluby, które spełniają kryteria sportowe i finansowe mogły starać się o grę w Superlidze, wykorzystując przepis w regulaminie o dzikiej karcie – mówi Krzysztof Demko, wiceprezes Korony Handball, z którym porozmawialiśmy w magazynie "Cały Ten Sport".

Najpóźniej do środy Związek Piłki Ręcznej w Polsce ogłosi decyzję o zakończeniu zmagań w pierwszej i drugiej lidze. Federacja zarekomendowała rozwiązanie, aby za ostateczne uznać tabele na bieżącym etapie rozgrywek, przy czym zabrakłoby awansów i spadków. Takie rozwiązanie nie jest po myśli Korony Handball, która po 14. kolejkach jest liderem grupy B I ligi. Ewentualny brak możliwości awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej byłby bardzo bolesny.

– W takim przypadku najprawdopodobniej będzie to zakończenie pewnego etapu drużyny, która była skrupulatnie budowana od wielu lat. Mamy dżentelmeńskie umowy z niektórymi zawodniczkami, że jeśli nie uda się powrócić do Superligi, to mogą bez problemu opuścić klub i kontynuować swoje sportowe przygody na najwyższym poziomie. Kolejny sezon w pierwszej lidze spowoduje ich uwstecznienie. W naszym gronie mamy reprezentantki Polski. Nie wyobrażam sobie, aby takie zawodniczki grały w amatorskiej pierwszej lidze – tłumaczy Krzysztof Demko, wiceprezes Korony Handball.

PGNiG Superliga poinformowała, że tegoroczny sezon zakończy się bez spadków. To oznacza, że osiem zespołów będzie mogło przystąpić do procesu licencyjnego. Jeśli miałoby dojść do rozszerzenia ligi, to najlepiej o dwie drużyny. W grupie B chętna do gry na najwyższym szczebli jest Korona Handball. W drugiej prowadzi Sambor Tczew, ale jego miejsce najprawdopodobniej zajęłaby druga Varsovia Warszawa, która dysponuje odpowiednimi możliwościami finansowymi. Przypomnijmy, aby grać na najwyższym szczeblu trzeba wypełnić kilka wymogów. Ten najważniejszy to zgromadzenie budżetu na poziomie miliona złotych.

– W tej sprawie podjęliśmy już szereg rozmów. Wszystko odbywało się przed wybuchem epidemii koronawirusa. Nie wiemy jeszcze jakie będą możliwości naszych sponsorów i miasta, którzy wspierają nasz klub od wielu lat. Superliga poczyniła duży krok, aby ułatwić proces licencyjny, bo zmniejszyła się kwota budżetu minimalnego. Jeśli wszystko podsumujemy, to jesteśmy w stanie zgromadzić takie pieniądze. Teraz pozostaje nam cierpliwie czekać na decyzję związku – wyjaśnia wiceprezes Korony Handball.

Związek Piłki Ręcznej w Polsce o swoim stanowisku poinformuje najpóźniej w środę.

fot. Patryk Ptak 

Nowy numer!
40/2020 40/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO