Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Bartoszek: Młodzież mężnieje. W najbliższym tygodniu zaczniemy przedstawiać nowe twarze

niedziela, 09 sierpnia 2020 07:45 / Autor: Damian Wysocki
fot. Mateusz Kaleta
Damian Wysocki

W sobotnim sparingu z ŁKS-em Łódź, Korona Kielce przegrywała po pierwszej połowie 0:2. W drugiej części "żółto-czerwoni" zaprezentowali się zdecydowanie lepiej, co dało im wygraną 4:2. – Wynik cieszy, ale do gry można mieć jeszcze dużo zastrzeżeń – powiedział Maciej Bartoszek, trener kieleckiej drużyny.

Spotkanie w Woli Chorzelowskiej zdecydowanie lepiej rozpoczął ŁKS, który po kwadransie miał na swoim koncie dwa gole. Na listę strzelców wpisali się Pirulo i Adam Ratajczyk. Po zmianie stron optyka spotkania zmieniła się o 180 stopni. Inicjatywę przejęli "żółto-czerwoni", czego potwierdzeniem były cztery bramki. Gole zdobyli: Przemysław Szarek, Mateusz Sowiński, Wiktor Długosz i zawodnik testowany.

– W pierwszym fragmencie zespół ŁKS-u był bardziej dynamiczny i agresywny. Nam brakowało zdecydowania. To wynikało z pracy jaką wykonaliśmy w ostatnich dniach. Zawodnicy potrzebowali trochę czasu, aby wszystko rozbiegać. Z każdą minutą nasza gra wyglądała lepiej – wyjaśniał Maciej Bartoszek.

Sporo ożywienia w grę "żółto-czerwonych" wnieśli rezerwowi, szczególnie Mateusz Sowiński i Wiktor Długosz.

– Praca z pierwszym zespołem przynosi efekty. Ci chłopcy mężnieją, rozwijają się. Zebrali swoje minuty w ekstraklasie, a każdy trening daje im bardzo dużo. Fajną zamianę dał też Maciej Firlej, który mocno pracował z przodu – tłumaczył trener kieleckiego klubu.

Na trzy tygodnie przed startem pierwszoligowego sezonu kadra Korony ma sporo ubytków. W miniony piątek klub zakontraktował Przemysława Szarka. O krok od podpisania umowy jest Mateusz Cetnarski. Wzmocnień musi być jednak zdecydowanie więcej. Kiedy należy spodziewać się konkretów?

– Myślę, że w następnym tygodniu powinno nastąpić przyspieszenie. Zaczniemy pokazywać nowe twarze szerzej. Takie są założenia – przekonywał Maciej Bartoszek, który również nie przedłużył umowy z kieleckim klubem, podobnie jak jego współpracownicy.

– Zmiany właścicielskie powodują, że jesteśmy teraz w zawieszeniu. Podpisywanie umów trwa dłużej. Nie jest to zależne od nas, dlatego skupiamy się na wykonywaniu swojej pracy – uzupełniał szkoleniowiec "żółto-czerwonych".

W przyszłą sobotę Korona Kielce rozegra pierwszy oficjalny mecz nowego sezonu. W 1/32 Totolotek Pucharu Polski zmierzy się na wyjeździe z KKS-em 1925 Kalisz.

– W najbliższych dniach zawodników też czeka solidna praca. Nie przygotowujemy się pod ten jeden mecz, ale pod cały sezon. W każdym razie, zajęcie będą delikatnie lżejszej. Co najmniej jedną jednostkę poświęcimy konkretnie pod najbliższego przeciwnika – skwitował Maciej Bartoszek.

Sobotnie spotkanie w Kaliszu rozpocznie się o godz. 16.

TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO