Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Pewna spadku Korona podzieliła się punktami z Arką

piątek, 03 lipca 2020 22:25 / Autor: Damian Wysocki
fot. Grzegorz Ksel
Damian Wysocki

Korona Kielce rozpoczęła pożegnanie z PKO Ekstraklasą od remisu. W meczu 34. kolejki, pewni spadku "żółto-czerwoni" podzielili się punktami z Arką Gdynia. Kibice na Suzuki Arenie zobaczyli dwie bramki. W 6. minucie gości na prowadzenie wyprowadził Michał Nalepa, w końcówce wyrównał Themistoklis Tzimopoulos.

Zwrot podatków

Spadek kieleckiego klubu z najwyższej klasy rozgrywkowej dopełnił się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Korona straciła matematyczne szanse na utrzymanie po tym, jak Wisła Kraków pokonała na wyjeździe ŁKS 2:1.

Piątkowe spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla "żółto-czerwonych". W 6. minucie Michał Nalepa świetnym uderzeniem z rzutu wolnego wyprowadził Arkę na prowadzenie.

W pierwszych fragmentach w grze gospodarzy brakowało płynności. W 18. minucie dobrym pressingiem popisał się Jakub Żubrowski, dzięki czemu tuż przed polem karnym piłkę przejął Jacek Kiełb, który błyskawicznie obsłużył podaniem lepiej ustawionego Petteriego Forsella. Fin oddał mocny strzał, ale kapitalną interwencją zatrzymał go Pavels Steinbors. Pomocnik miał szansę do poprawki, ale uderzył nad poprzeczką.

W kolejnych minutach Arka oddała inicjatywę, koncentrując się na obronie. W krótkim odstępie sędzia Jarosław Przybył pokazał kilka żółtych kartek, ale jego praca nie przypadła do gustu Maciejowi Bartoszkowi, który głośno wyrażał swoje niezadowolenie. Trener Korony najpierw otrzymał napomnienie za zachowanie, a w 31. minucie został odesłany na trybuny.

Korona mogła wyrównać tuż przed zejściem do szatni. Już w doliczonym czasie Petteri Forsell wypatrzył w polu karnym osamotnionego Grzegorza Szymusika. Prawy obrońca najpierw nie trafił czysto w piłkę, a jego poprawka powędrowała obok słupka.

Podopieczni Macieja Bartoszka rozpoczęli drugą część ze sporym animuszem. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzał z głowy oddał Adnan Kovacević. Na posterunku był jednak Pavels Steinbors. Kilka chwil później groźnym wbiciem wzdłuż linii popisał się Jacek Kiełb, ale niebezpieczeństwo zażegnał Adam Marciniak.

W 66. minucie powinno być 1:1. Michał Gardawski posłał dobrą wrzutkę z prawej strony. W polu karnym znakomicie zachował się Jakub Żubrowski, który w niekonwencjonalny sposób odegrał ją do Jacka Kiełba. Pomocnik "żółto-czerwonych" zmarnował stuprocentową sytuację, uderzając nad poprzeczką.

W 81. minucie Korona dopięła swego. Petteri Forsell dośrodkował w pole karne  z rzutu wolnego z prawej strony. Piłkę na dłuższy słupek przedłużył Grzegorz Szymusik, następnie Adnan Kovacević zagrał wzdłuż bramki, gdzie z najbliższej odległości formalności dopełnił Themistoklis Tzimopoulos.

Przed końcem obie ekipy stworzyły po jednej dogodnej sytuacji do strzelenia gola. Najpierw mocne uderzenie Jacka Kiełba zatrzymał Pavels Steinbors. Już w doliczonym czasie gry w dogodnej sytuacji przestrzelił Fabian Srraarens. 

Korona rozegra kolejny mecz w przyszłą sobotę. Jej rywalem na wyjeździe będzie Wisła Kraków.  

Korona Kielce – Arka Gdynia 1:1 (0:1)

Bramki: Tzimopoulios 81' – Nalepa 6'

Korona: Kozioł – Szymusik, Kovacević, Tzimopoulos, Gardawski – Lioi (64' Szelągowski), Żubrowski, Gnjatić, Radin (75' Lisowski), Kiełb – Forsell

Arka: Steinbors  – Zbozień, Marić, Danch, Marciniak – Młyński (84' Antonik), Nalepa, da Silva (64' Wawszczyk), Vejinović, Jankowski – Zawada (59' Serrarens)

Żółte kartki: Radin, Gardawski, Gnjatić, Szymusik, Kozioł – da Silva, Młyński, Marić, Wawszczyk, Marciniak

W 31. minucie na trybuny odesłany został Maciej Bartoszek, trener kieleckiej drużyny  

Nowy numer!
30/2020 30/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO