Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Kiełb: Chciałbym zostać w Koronie 

czwartek, 02 lipca 2020 17:34 / Autor: Damian Wysocki
fot. Grzegorz Ksel
Damian Wysocki

Korona Kielce ma tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie w PKO Ekstraklasie. W klubie zastanawiają się już nad kształtem drużyny, która będzie rywalizować w I lidze. Jednym z zawodników, którzy deklarują chęć pozostania jest Jacek Kiełb. – Niezależnie, co się stanie, chciałbym zostać i pomagać – wyjaśnia popularny "Ryba".

reporterm

Kontrakt bocznego pomocnika, który może grać również w ataku, wygasa wraz końcem sezonu.

– Jakiś czas temu spotkałem się z prezesem i poprosiłem, aby jeszcze nie poruszać rozmów kontraktowych. Mamy do rozegrania jeszcze kilka meczów. Nie jest łatwo, ale teraz musimy koncentrować się na tym, co najważniejsze – wyjaśnia Jacek Kiełb.

Los Korony wydaje się przesądzony. Na cztery kolejki przed końcem zajmuje 15. miejsce w tabeli, tracąc już 11 punktów do bezpiecznej lokaty. Być może "żółto-czerwoni" do spotkania z Arką podejdą w roli pewnego spadkowicza. Stanie się tak, jeśli we wcześniejszym spotkaniu ŁKS straci punkty z Wisłą Kraków.

– Teraz musimy koncentrować się na odniesieniu zwycięstwa, a o to nie będzie łatwo. Po ostatnich spotkaniach Arki widać, że zostawiają na murawie dużo zdrowia. To będzie fajny mecz. Mam nadzieję, że to my strzelimy nie jedną, ale dwie, trzy bramki więcej od przeciwnika – tłumaczy Jacek Kiełb.

Popularny "Ryba" każdy z siedmiu meczów po przerwie rozpoczynał w wyjściowym składzie. Jak wygląda jego forma fizyczna po tak intensywnym okresie?

– Podczas przerwy pracowałem sumiennie. Teraz nakłada się zmęczenie związane z meczami, trochę brakuje świeżości. Muszę jednak pochwalić naszych młodych chłopaków, którzy wchodzą na boisko i dają jakość. Dzięki nim przyszłość Korony klaruje się w jasnych barwach – przekonuje ofensywny zawodnik.

Kilkanaście lat temu Jacek Kiełb również wchodził do pierwszej drużyny jako nastolatek. Wówczas mógł liczyć na wsparcie bardziej doświadczonych kolegów. Teraz doszło do odwrócenia ról.  

– Oczywiście, otrzymywałem pomoc od bardziej doświadczonych kolegów. Teraz chciałbym zapracować na to, aby młodzi wspominali mnie podobnie. Czasami są to nerwowe reakcje na treningach, ale później staram się wszystko stonować Wchodzą w świat seniorskiej piłki. Dostają szanse, pracują mocno. Korona może mieć dumę z kilku chłopaków – kwituje Jacek Kiełb.

Piątkowy mecz Korona – Arka na Suzuki Arenie rozpocznie się o godz. 20.30. 

Nowy numer!
31/2020 31/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO