Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Świetna pierwsza połowa nie wystarczyła do zwycięstwa. Korona wraca z Lubina z punktem

wtorek, 09 czerwca 2020 22:15 / Autor: Damian Wysocki
fot. Paweł Jańczyk
Damian Wysocki

Korona Kielce nie wykorzystała okazji, aby choć na chwilę opuścić strefę spadkową PKO BP Ekstraklasy. We wtorkowym meczu 29. kolejki, podopieczni Macieja Bartoszka zremisowali na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 1:1. "Żółto-czerwoni" rozegrali dwie odmienne połowy. W pierwszej dominowali i prowadzili po golu Marcina Cebuli. W drugiej aktywniejsi byli gospodarze, którzy wyrównali w 78. minucie, kiedy rzut karny wykorzystał Damjan Bohar. 

Korona mogła idealnie rozpocząć spotkanie. W 2. minucie z dystansu przymierzył Petteri Forsell. Jego mocny strzał z dużym trudem do boku wybił Dominik Hładun. Do piłki dopadł Marcin Cebula, który natychmiast dorzucił ją na krótki słupek, gdzie nabiegał Grzegorz Szymusik, jego uderzenie  z głowy minimalnie minęło słupek.

W 10. minucie znowu błysnął Petteri Forsell, który tym razem posłał znakomite dośrodkowanie z rzutu rożnego. Adnan Kovacević uwolnił się spod krycia Saszy Balicia i stanął przed doskonałą okazją. Bośniak podszedł jednak pod piłkę i jego uderzenie z główki powędrowało nad poprzeczką. Początek zdecydowanie należał do Korony.

Zagłębie odpowiedziało w 22. minucie. Jacek Kiełb źle rozegrał kontratak, notując prostą stratę w środkowej strefie. Gospodarze popędzili z rekontrą. Alan Czerwiński wrzucił piłkę z prawej strony w kierunku Bartosza Białka. Młody napastnik nie skierował jej jednak do siatki. Osiem minut później "żółto-czerwonych" przed stratą bramki uratował Marek Kozioł, który świetną interwencją zatrzymał strzał z głowy Bartosza Kopacza.

W 34. minucie Korona w końcu dopięła swego. Petteri Forsell przerzucił piłkę na prawą stronę do Grzegorza Szymusika. Jego dośrodkowanie sprawiło sporo problemów obrońcom, którzy wybili piłkę... prosto na głowę Jacka Kiełba. Ten natychmiast zgrał ją do lepiej ustawionego Marcina Cebuli, który strzelił bez przyjęcia z prawej nogi i otworzył wynik spotkania. Pod koniec pierwszej połowy wychowanek "żółto-czerwonych" doznał urazu kolana, a w przerwie został zmieniony przez Andresa Lioiego.

Argentyńczyk szybko dał się we znaki obrońcom. W 51. minucie uciekł rywalom i wychodził na czystą pozycję, ale tuż przed polem karnym sfaulował go Lubomir Guldan. Sędzia Zbigniew Dobrynin podjął kontrowersyjną decyzję i kapitanowi Zagłębia pokazał tylko żółtą kartkę. Do rzutu wolnego podszedł Petteri Forsell. Fin huknął z prawej nogi, na jego nieszczęście piłka trafiła w słupek.

W 60. minucie blisko wyrównania byli gospodarze. Filip Starzyński posłał idealnie wymierzoną prostopadłą piłkę do Saszy Żiwca. Słoweńca dobrym wyjściem z bramki uprzedził Marek Kozioł. Kilka chwil później golkiper Korony świetną interwencją zatrzymał strzał Damjana Bohara.

W kolejnych fragmentach Zagłębie zepchnęło Koronę do defensywy. W 76. minucie Adam Czerwiński uderzył z dystansu, a piłkę ręką w polu karnym zatrzymał Adnan Kovacević. Sędzia podyktował rzut karny, który z dużym spokojem wykorzystał Damjan Bohar. W końcówce Zagłębie mogło przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jewgienij Baszkirow posłał kapitalne podanie za plecy obrońców do wbiegającego Saszy Balicia. Lewy obrońca w dogodnej sytuacji fatalnie skiksował. Kilka chwil później "żółto-czerwonych" przed stratą gola uratowała poprzeczka, po tym jak świetnie w polu karnym zachował się Bartosz Białek.

Korona dalej zajmuje zagrożone spadkiem 14. miejsce. Kielczanie w najbliższą niedzielę, w ostatnim meczu fazy zasadniczej, zmierzą się na swoim stadionie z Lechem Poznań.

Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:1 (0:1)

Bramki: Bohar 78'k – Cebula 34'

Zagłębie: Hładun – Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić – Żivec, Baszkirow, Starzyński (62' Poręba), Drażić, Bohar – Białek

Korona: Kozioł – Szymusik, Kovacević, Tzimopoulos, Gardawski (66' Spychała) – Kiełb, Żubrowski, Radin, Forsell, Cebula (46' Lioi) – Papadopulos (73' Djuranović)

Żółte kartki: Guldan, Gardawski – Papadopulos, Radin

Nowy numer!
36/2020 36/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO