Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Nie ma miejsca na pomyłki. Korona rozpoczyna walkę o utrzymanie

sobota, 30 maja 2020 20:18 / Autor: Damian Wysocki
fot. Paweł Jańczyk
Damian Wysocki

Jedenaście spotkań, a każde z nich jak finał. Korona Kielce ma półtora miesiąca na to, aby udowodnić, że jej miejsce jest na ekstraklasowych boiskach. Podopieczni Macieja Bartoszka swoją trudną misję rozpoczną w niedzielne wczesne popołudnie w Płocku.

Zmagania w PKO Ekstraklasy ruszyły po blisko trzymiesięcznej przerwie. Jak pokazały pierwsze spotkania, tak długa pauza różnie wpłynęła na poszczególne zespoły. Zawiodła m.in. Wisła Kraków, a więc bezpośredni rywal Korony w walce o utrzymanie. W sobotę „Biała Gwiazda” przegrała na wyjeździe z Piastem Gliwice aż 0:4.  

Kielczanie, zajmujący zagrożone spadkiem 14. miejsce,  mają idealną okazję, aby zmniejszyć dystans do przeciwnika do dwóch punktów. Na początek czeka ich wyjazd do zajmującej dziesiątą lokatę Wisły, która może pozwolić sobie na więcej luzu, bo od strefy spadkowej dzieli ją dziesięć punktów. W ten weekend na tyle samo „oczek” od kreski uciekły Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin.

– Analiza przeciwnika nie jest odpowiednio trafna. Możemy coś wyłapać ze wcześniejszych meczów, ale nie będziemy wiedzieli wszystkiego. Te pierwsze spotkania będą dużą niewiadomą pod wieloma względami. To będzie badanie przeciwnika, być może takie piłkarskie szachy. Mogę się jednak mylić. Jesteśmy w takiej sytuacji, że musimy skupić się przede wszystkim na sobie, na realizacji naszego planu – wyjaśnia Maciej Bartoszek, trener kieleckiej drużyny.

„Żółto-czerwoni” nie mają czasu na powolne wprowadzenie, bo dla nich każdy punkt może okazać się tym na wagę utrzymania w lidze. Do regularnego gromadzenia „oczek” potrzebna jest jednak zdecydowanie lepsza gra, niż ta w dotychczasowej części sezonu.

– Zaszło sporo zmian. Będziemy grać troszeczkę inaczej. Mamy nadzieję, że zaczniemy stwarzać więcej sytuacji strzeleckich. Fajnie wygląda to na treningach, czy w gierkach.  Jestem również zbudowany tym, jak każdy jest zaangażowany w zajęcia. Jeśli przełoży się to na mecze, to będę spokojny o nasze wyniki – przekonuje Jacek Kiełb, pomocnik „żółto-czerwonych”.

– Dopóki piłka w grze, to szanse są. Ktoś powie, że sześć punktów to tylko dwa spotkania, ale tych meczów pozostało niewiele, nie ma miejsca na pomyłki. Wszystko będzie zależało od podejścia mentalnego zawodników. Wierzę, że na tym gruncie świetną pracę wykonali Maciej Bartoszek i Kamil Kuzera. Ta grupa musi mieć świadomość, że gra o przyszłość Korony. Jeśli nastąpi spadek, to zawirowania w klubie będą ogromne – tłumaczy Paweł Golański, były piłkarz kieleckiej drużyny, obecnie ekspert telewizyjny.

Niedzielny mecz Wisła – Korona w Płocku rozpocznie się o godz. 12.30.

Nowy numer!
36/2020 36/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO