Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Wasze uczelnie będą się rozwijać

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Wasze uczelnie będą się rozwijać

Kielce / 29 czerwca 2018 / Tekst

Rozmowa z Jarosławem Gowinem, wicepremierem, ministrem nauki i szkolnictwa wyższego.

- Jaka będzie rola i znaczenie takich uczelni jak kieleckie po wprowadzeniu ustawy o szkolnictwie wyższym?

- Chcemy, aby polskie uczelnie w rankingach światowych nie były w czwartej lub piątej setce, bo to wstyd. Pragniemy, aby w ciągu kilku lat awansowały do pierwszej setki. Dlatego trzeba systematycznie podnosić poziom kształcenia i badań naukowych. Od tych drugich zależy prestiż danego kraju i tempo rozwoju gospodarczego. Budujemy innowacyjną gospodarkę, na tym polega plan premiera Mateusza Morawickiego, i chodzi o to, aby w jak największym stopniu opierała się ona o odkrycia polskich naukowców. Rolą takich uczelni jak Uniwersytet Jana Kochanowskiego i Politechnika Świętokrzyska jest kształcenie lokalnych elit, nie tylko naukowych, ale społecznych i gospodarczych. Nowa ustawa otwiera szereg możliwości. Wspomnę tylko o jednej,  tak zwanej regionalnej inicjatywie doskonałości. Na każdej z kieleckich szkół wyższych są znakomite zespoły naukowców, którzy będą mogli wystartować w specjalnym konkursie. Jeśli wygrają, przez cztery lata na otrzymają badania naukowe grant w wysokości trzech milionów złotych rocznie. Dzięki temu można sfinansować ich prace badawcze, ale także ściągnąć naukowców z innych ośrodków akademickich z kraju i zagranicy.

- Słyszymy jednak różne obawy…  

- Wiem, że usiłowano wywołać panikę, że uniwersytet straci to miano.

- Mówiła o tym opozycja …

- Jest to ewidentne kłamstwo. Ustawa zakłada, że wszystkie uczelnie mające dziś status uniwersytetu, akademii lub politechniki zachowają go niezależnie od zmian. UJK może tylko na tym skorzystać, dlatego że ma mądre władze oraz dynamicznie rozwijający się zespół naukowców. Jestem przekonany, że Kielce będą stawały się coraz silniejszym ośrodkiem akademickim.

- Naukowcy będą musieli publikować artykuły w języku angielskim w międzynarodowych czasopismach naukowych. Czy jednak kogoś na świecie zainteresują analizy polskich spraw regionalnych?

- To jest plotka, że promuję publikacje tylko w języku angielskim. Oczywiście każdemu z nas zależy, aby polska nauka oddziaływała na naukę światową, a to można osiągnąć przez prace pisane w językach kongresowych. Jeśli jednak chodzi o nauki humanistyczne, one rozwijają się w oparciu o język narodowy. Polska humanistyka musi operować przede wszystkim językiem polskim. Czasami jednak będzie wskazane, aby publikowano w obcych językach, zwłaszcza jeśli chodzi o stosunki polsko-żydowskie, o kwestie rzekomej współodpowiedzialności Polsków za holokaust. Życzyłbym sobie, aby w języku angielskim można było przeczytać prace nie tylko historyków żydowskich, niemieckich, amerykańskich, ale także polskich, którzy naświetlają polski punkt widzenia. Chciałbym też, aby czasopisma humanistyczne wydawane w języku polskim wchodziły w tak zwane międzynarodowe bazy czasopism. Do tego nie trzeba publikować w języku angielskim, ale należy mieć anglojęzyczne streszczenia artykułów, recenzentów z innych ośrodków akademickich oraz międzynarodową radę redakcyjną. Jest to możliwe także w przypadku czasopism naukowych ukazujących się w Kielcach. Tym bardziej, że ministerstwo ogłasza konkurs, w którym pięćset periodyków humanistycznych i społecznych otrzyma dodatkowe finansowanie po to, aby mogły one wejść do międzynarodowych baz i w ten sposób oddziaływać na naukę światową.

- A jeśli chodzi o studentów, mają powody do protestów?

- Parlament studentów był jednym z partnerów przy pisaniu tej ustawy. Samorządy studenckie poparły ją. Studenci dzięki niej zyskują bardzo dużo. Będzie wyższy poziom kształcenia, uczelnia w trakcie studiów nie nałoży na nich dodatkowych opłat i nie podniesie już istniejących. Przedstawiciele studentów zasiądą, na dotychczasowych zasadach, we wszystkich gremiach i ciałach kolegialnych, takich jak chociażby senat. Przedstawiciel studentów wejdzie też do nowego organu - rady uczelni. Ponadto doktoranci będą otrzymywali stypendia.

- Na lipcowym posiedzeniu Sejmu ustawa będzie procedowana. Czy spodziewa się pan jakichś niespodzianek?

- Umówiliśmy się z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, że ustawa wejdzie z uwzględnieniem kilkudziesięciu poprawek wprowadzonych z inicjatywy klubu parlamentarnego PiS i Zjednoczonej Prawicy. Są to poprawki, wychodzące naprzeciw między innymi obawom mniejszych ośrodków akademickich, takich jak Kielce. Chcę zapewnić, że Uniwersytetowi Jana Kochanowskiego i Politechnice Świętokrzyskiej nic nie grozi. Przeciwnie, obie uczelnie otrzymają nowe impulsy rozwojowe.

- Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna