online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Potęga smaku
online button
online button

Publicystyka

Potęga smaku

12 listopada 2017 / Tekst

To ponoć Włodzimierz Iljicz Lenin nazwał ich pożytecznymi idiotami. W ciągu stu lat, które właśnie minęły od wybuchu najkrwawszej rewolucji w historii ludzkości, urosła ich prawdziwa armia. Pisarze, filozofowie, artyści, naukowcy – intelektualiści ze wszystkich kontynentów. Wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy, jak głośne nazwiska flirtowały z komunizmem. Nikt ich nie zmuszał, robili to z własnej woli, zakażeni obietnicą świata powszechnej sprawiedliwości i równości.

Tylko we Francji najbardziej nieludzki z ustrojów wychwalali choćby Jean-Paul Sartre, Andre Breton, Simone de Beauvoir, Andre Wurmser, Albert Camus, Andre Gide, Georges Bataille, Fernand Leger. Louis Aragon popełnił nawet wiersz gloryfikujący GPU – spadkobierczynię NKWD: "Niech żyje GePeU na przekór papieżowi i wszom / Niech żyje GePeU na przekór potędze banków / Niech żyje GePeU na przekór manewrom Wschodu / Niech żyje GePeU na przekór rodzinie / Niech żyje GePeU na przekór skostniałemu prawu". W Anglii z komunizmem flirtowały tak przenikliwe umysły, jak George Bernard Shaw i laureatka literackiej Nagrody Nobla Doris Lessing, która należała przez jakiś czas do Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii, choć wystąpiła z niej po interwencji ZSRR na Węgrzech w 1956 roku. Nie zmienił wówczas swych poglądów Sartre, który tak usprawiedliwiał stłumienie węgierskiej rewolucji: “Jego (ZSRR – przypis mój) rozpoznanie jest słuszne, nie podważają go błędy, niewiedza i słabości danej chwili”.

Gdy w 1950 roku senator Joseph McCarthy wziął się za komunistów w USA, nie przypuszczał zapewne, że ich tropienie zajmie mu całe cztery lata. Miał pełne ręce roboty. Tylko w samym Hollywood było ich bez liku. Wśród nich na przykład znakomity scenarzysta Dulton Trumbo, który chełpił się tym, że osobiście nie dopuścił do ekranizacji „Ciemności w południe" Arthura Koestlera. Oraz Lillian Hellman, prywatnie małżonka Dashiella Hammeta, znakomitego autora kryminałów, również miłośnika Kraju Rad. Inni? Arthur Miller i Waldo Salt, pisarze. Aaron Copland, kompozytor; Dawid Bohm, fizyk; Paul Sweezy, ekonomista. Niemal wszyscy należeli do Komunistycznej Partii USA, finansowanej rocznie przez ZSRR kwotą około trzech milionów dolarów.

Długo można by jeszcze wymieniać kolejnych luminarzy nauki, kultury, sztuki, którzy nie mieli dostatecznie dużo rozumu, by uzmysłowić sobie, że komunizm to najstraszliwsze doświadczenie w historii ludzkości. I nie sprzeciwili się, jak Zbigniew Herbert, który w genialnym wierszu “Potędze smaku” wyjaśnił przyczynę sprzeciwu: “To wcale nie wymagało wielkiego charakteru / mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi / lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku / Tak smaku / który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo / choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała / głowa”.

Tomasz Natkaniec

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna