Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

PUBLICYSTYKA

Szukamy przodków

niedziela, 03 czerwca 2018 08:00 / Autor: Radio eM
Radio eM

Z pewnością nieraz nurtowało nas pytanie: kim był mój prapradziadek albo praprababka? To naturalne, że próbujemy poznać historię swoich przodków. Takie poszukiwania wciągają i mogą stać się zalążkiem nowej pasji, o czym świadczą coraz liczniejsze grupy i stowarzyszenia genealogiczne.

Zwrot podatków

Jak pokazują badania opinii publicznej, aż 61 procent Polaków deklaruje zainteresowanie historią swojej rodziny. Jeśli jednak zapytamy, czy znamy pochodzenie naszych przodków, twierdząco odpowie zaledwie 35 procent z nas. Skąd ta różnica? Wyjaśnia to Sławomir Najberg, związany z Towarzystwem „Świętogen”. – Zwykle nie mamy na to czasu. Na przykład ja interesowałem się genealogią od zawsze, jednak gdy byłem młodszy, miałem co innego do roboty i masę obowiązków na głowie – tłumaczy pan Sławomir, który mówi o sobie, że jest „genealogiem z wyboru i powołania”.

11 lat doświadczeń

Pasja jednak często potrafi wygrać z brakiem czasu. Przekonaliśmy się o tym w piękny majowy wieczór, kiedy to Świętokrzyskie Towarzystwo Genealogiczne „Świętogen” zorganizowało spotkanie, którego uczestnicy szczelnie wypełnili salę konferencyjną Muzeum Historii Kielc. Od 11 lat członkowie Towarzystwa dzielą się swoimi doświadczeniami i odkryciami.

– Działamy dość prężnie, jak widać po frekwencji na spotkaniu. W swoim dorobku mamy między innymi digitalizację całego zasobu metrykalnego Muzeum Diecezjalnego w Kielcach oraz kieleckiego Archiwum Państwowego. Spotkania „Świętogenu” odbywają się regularnie, w pierwszy poniedziałek miesiąca. Rozmawiamy o genealogii, również z zaproszonymi gośćmi i ekspertami – opowiada Maciej Terek, członek zarządu Towarzystwa.

Zacząć od siebie

Od czego zacząć przygodę z genealogią? Od siebie. Podstawą jest rozmowa z najbliższą rodziną. Warto wszelkie informacje zapisywać i nagrywać. Często w rodzinach przekazywane są przeróżne opowieści i wydarzenia, na podstawie których można zacząć poszukiwania. – Bardzo długo niewiele wiedziałem o swojej rodzinie. Pod wpływem opowiadań mojej mamy postanowiłem to zmienić. Niezwykle pomocny okazał się Internet – wspomina swoje początki w świecie genealogii Jerzy Użyczak, od 10 lat aktywny członek „Świętogenu”.

Sieć to dla genealogów często najważniejsze źródło wiedzy. Przy odrobinie szczęścia i dobrych informacjach wstępnych możemy bez wychodzenia z domu znacznie poszerzyć wiedzę o naszym drzewie genealogicznym. Głównym internetowym źródłem, wskazywanym przez większość genealogów, jest Geneteka, posiadająca w swych zasobach setki tysięcy indeksów z ksiąg parafialnych. Tam również, poprzez forum internetowe, możemy skontaktować się z pasjonatami genealogii. Warto też odwiedzić strony internetowe Archiwum Państwowego oraz bibliotek cyfrowych.

Poszukiwania offline

Nie wszystko jednak znajdziemy w Internecie. Znając miejscowość pochodzenia przodków, możemy zgłosić się do miejscowej parafii lub lokalnego archiwum z prośbą o informację na temat interesujących nas osób. Warto także skontaktować się z kimś, kto ma doświadczenie w takich poszukiwaniach. – Towarzystwo „Świętogen” z chęcią pomaga genealogom-amatorom. W razie potrzeby udzielimy wszelkiej informacji o źródłach wiedzy genealogicznej – mówi Maciej Terek.

Każda rodzina to niezwykła historia. Amelia Dziubińska, lekarz pediatra, przekonuje, że jej przodkowie byli „przeciętnymi Polakami”. Opowiada jednak z pasją o różnych, często zaskakujących, epizodach w swojej rodzinie. – Warto szukać swoich korzeni. Takie zwykłe rodziny bywają bardzo ciekawe – przekonuje pani Amelia.

Michał Łosiak

Nowy numer!
36/2020 36/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO