Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

MIASTO

Radny interpeluje #SkujmyBetonwKielcach

wtorek, 11 sierpnia 2020 12:18 / Autor: Weronika Kępa
Źródło: FB Michał Braun
Weronika Kępa

„Zwracam się z wnioskiem o rozpoczęcie procesu ponownego zazielenienia miasta poprzez nasadzenia drzew oraz umieszczenie ławek (...) przy ulicy Żytniej obok hali MOSiR (...) Proszę także o przeprowadzenie inwentaryzacji przestrzeni, w których można dokonać podobnych nasadzeń” - czytamy w interpelacji Michała Brauna.

Jak twierdzi radny, przez ostatnie lata wiele miejsc w Kielcach zostało zabetonowanych. - Taki był trend. Teraz powoli się od tego odchodzi. Widzimy, że dużo miast europejskich rezygnuje z części ulic, czy placów na rzecz odzyskania przestrzeni dla zieleni - zaznacza.

- W ciepłe dni, których ostatnio nie brakuje, mieszkańcom szczególnie doskwiera niewielka ilość cienia w mieście. Problem nie dotyczy jedynie estetyki, ale również ekologii i bardzo niskiej retencji wody w Kielcach - ta spływa do Silnicy albo studzienek i zaczyna jej brakować. Potrzebujemy więc więcej zieleni, która by ją zatrzymywała. Stąd moja interpelacja i apel do mieszkańców. Chciałbym, żeby pomogli mi znaleźć miejsca, w których brakuje zieleni - tłumaczy Braun.

Pierwszą propozycją radnego jest zasadzenie drzew w okolicach hali widowiskowo-sportowej przy ulicy Żytniej. - Jest to miejsce, w którym codziennie mnóstwo ludzi czeka na autobus, busa lub kupuje bilet. To bardzo duża przestrzeń wyłożona kostką, a przecież mogłoby pojawić się tam kilka drzew i ławeczka, tak aby mieszkańcy mieli gdzie usiąść i schronić się przed słońcem - dodaje.

Na Facebooku radnego już pojawiło się kilka innych propozycji od mieszkańców.

„Proponuję rejon skrzyżowania Wojska Polskiego/Zgoda/Miodowicza. Trawniki co prawda są, ale przydałyby się większe drzewa, bo jest patelnia”, zauważa pan Michał.

„Przed WDK są miejsca po drzewach ukatrupionych przez MZD, przed dworcem busów - były drzewa, ale zasłaniały reklamy, więc MZD je usunęło”, stwierdza pani Agnieszka.

„Powiem szczerze, że dla mnie orliki bez grama cienia (zadaszenia nad małą ławką) są nie do przyjęcia. Masakra. Dzieci czasem dwie godziny grają i robiąc zmiany na boisku, nie mają jak odpocząć. Wali słońce, nie ma gdzie siąść. Nie wiem, jak ktoś to projektował”, komentuje pani Joanna.

Odpowiedź Urzędu Miasta na interpelacje radnego powinna pojawić się w przyszłym tygodniu. Wtedy mieszkańcy dowiedzą się, jaka decyzja zapadła w sprawie ulicy Żytniej.  -Prośby o zazielenienie kolejnych miejsc będę kierował do miasta na bieżąco - dodaje Braun.

Nowy numer!
40/2020 40/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO