Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

MIASTO

Nośmy maseczki. Apel kielczanki

piątek, 17 lipca 2020 10:58 / Autor: Marzena Rygiel
Marzena Rygiel

Pomimo ciągle obowiązującego nakazu noszenia maseczek, wielu ludzi nie stosuje się do zasad. Na problem uwagę zwraca nasza słuchaczka Anna Bazylko, kierownik kieleckiego sklepu medycznego Alfa-Med.

–  Kiedy ludzie wchodzą do sklepu bez maseczek, prosimy ich o ich założenie, ale często spotykamy się z agresją. Część z nich respektuje nasze prośby i  zakrywa usta choćby kawałkiem odzieży, na przykład koszulką – informuje pani Anna.

Za brak maseczki grożą kary. –  Co więcej, funkcjonariusze poinformowali nas, że kara może dotknąć również właściciela i pracowników. Podobno co jakiś czas zdarzają się kontrole, dlatego się boimy. Obawiamy się także o nasze zdrowie. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że maseczka nie służy ich bezpieczeństwu, tylko naszemu – relacjonuje Bazylko.

Inaczej rzecz się ma, jeśli chodzi o dezynfekcję rąk. Do tego przepisu stosuje się więcej osób. Największy problem stanowią jednak powyższe maseczki. Klienci wykłócają się z pracownikami i kierownictwem, że nie zakryją ust, bo nie wierzą w koronawirusa.

O powodach, dla których wiele osób nie przestrzega zasad, mówi Magdalena Piłat-Borcuch, socjolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

–  Ludzie mają poczucie, że koronawirus ich nie dotyczy. Widzą także, że inni nie noszą maseczek, dlatego sami postanawiają ich nie zakładać. Często nie znają nikogo, kto byłby chory, więc sądzą, że nie ma się czego bać. Mają wrażenie, że przez wakacje wirus jest mniej groźny, a obawiać będą musieli się dopiero we wrześniu, kiedy być może znów zostaną wprowadzone większe restrykcje – opowiada socjolog.

Nowy numer!
40/2020 40/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO