Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

KOŚCIÓŁ

Leszek Sosnowski, laureat medalu Per Artem Ad Deum: Musimy bronić św. Jana Pawła II

poniedziałek, 28 września 2020 19:39 / Autor: Michał Łosiak
Michał Łosiak

Rozmowa z Leszkiem Sosnowskim, dziennikarzem, scenografem, autorem publikacji dotyczących św. Jana Pawła II i laureatem nagrody Per Artem Ad Deum.

Jesteśmy na targach SACROEXPO. Otrzymał pan wyjątkowe wyróżnienie – medal Per Artem Ad Deum. Jak pan je odbiera?

To jest dla mnie duża radość, ponieważ stanowi to podsumowanie naszej, bo nie tylko mojej, pracy. Wykonujemy ją w wydawnictwie razem z Adamem Bujakiem, ks. Waldemarem Chrostowskim, prof. Andrzejem Nowakiem, ale również moją rodziną, bo stale współpracuje ze mną moja żona i od około dziesięciu lat syn. Nagroda to miły akcent. Nie pracuje się dla nich, ale kiedy one przychodzą to z pewnością można się tylko cieszyć.

W swoich pracach przedstawiał pan postać św. Jana Pawła II, którego znał pan osobiście. Jaką osobą był prywatnie Ojciec Święty?

Jestem z Krakowa i znałem go jeszcze kiedy był kardynałem. Jak został papieżem spotykaliśmy się przynajmniej dwa razy w roku. To co mnie w nim fascynowało to była jego inteligencja i poczucie humoru. Zawsze miał pewien dystans do wszystkiego – do ludzi, do spraw, do wydarzeń, a jednocześnie niektóre rzeczy traktował bardzo poważnie. To była jednak taka powaga, która nie usztywniała jego rozmówców, ale dodawała im skrzydeł.  Autorytet i wspaniała postać. To jest to o czym musimy pamiętać. Szuka się autorytetów dla młodzieży i uważa się, że może to być ktoś kto ma 25 lat. Tymczasem św. Jan Paweł II to piękny przykład dla młodych ludzi. Widzieliśmy jaki miał wpływ na młodzież chociażby podczas Światowych Dni Młodzieży.

Wielkość Papieża Polaka można było zobaczyć w trakcie jego pogrzebu, kiedy pojawiło się hasło „Santo Subito”, czyli „Święty natychmiast”.

… i wszyscy mieli pretensje, że jednak ogłoszone zostało to zbyt późno, niezbyt „subito” (śmiech).

JanPawelDrugi

To chyba bardzo trudne ogarnąć w swoich pracach tak wielką postać?

Do pracy zachęcała mnie osobista znajomość z Janem Pawłem II, który sam przekonywał nas do tego jeszcze w Krakowie, kiedy organizowaliśmy m.in. Festiwale Kultury Chrześcijańskiej i przeglądy filmowe pod jego patronatem. W czasach papieskich ta znajomość była jednak utrudniona. Mieliśmy problem z wyjazdami, ponieważ do 1989 roku miałem absolutny zakaz opuszczania kraju. Po tym roku zaczęliśmy jednak współpracę. Ojciec Święty nam ufał i powierzył nam nawet wydanie swoich poezji młodzieńczych, których nigdy wcześniej nie chciał wydawać. Mamy na piśmie jego pozwolenie i zastrzeżenie, że można je opublikować tylko ze zdjęciami Adama Bujaka.

W trakcie ceremonii przyznania nagrody Per Artem Ad Deum wspomniał pan, że dziś musimy bronić św. Jana Pawła II.

Niestety, jeżeli jest atakowany tak wielki Polak, autorytet moralny i religijny to siłą rzeczy naszym obowiązkiem jest bronić go. Jakieś moce zła istniały, istnieją i będą istnieć zawsze. Ludzie, którzy się z nimi nie zgadzają nie mogą milczeć i przejść obok tego spokojnie, machnąć ręką i czekać na reakcję księży i władz kościelnych. To sprawa wszystkich ludzi wierzących. Mam już sporo lat i pamiętam doskonale niebywały entuzjazm w stosunku do papieża. Ludzie go kochali, szanowali i nagle coś się zmieniło. Pod wpływem czegoś złego zaczyna się opluwać tę postać. Robi się to za państwowe pieniądze na deskach publicznych teatrów i za prywatne pieniądze w mediach. Musimy go więc bronić.

A w jaki sposób?

Myślę, że nie ma potrzeby na razie bronić własnymi rękami, ale możemy to robić własnym umysłem, talentami, wypowiedziami. Jest zbyt mało mediów katolickich i są one zbyt słabe. Są pełne dobrej woli, ale to nie wystarcza. Samymi chęciami nie osiągniemy oczekiwanego efektu. My robimy to poprzez nasze publikacje. Wystarczy po nie sięgnąć i już wiemy kim był św. Jan Paweł II. To chyba właściwa droga obrony

Dziękuję za rozmowę

Nowy numer!
41/2020 41/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO